Przeciw Oczywistości

11 / Iluzja

Iluzja

Nie każda iluzja kłamie. Niektóre pozwalają żyć.

Jasna, półprzezroczysta zasłona poruszona w ciemnym wnętrzu, częściowo przesłaniająca wysokie okno, obok którego stoi samotne drewniane krzesło.

Iluzja nie zawsze rodzi się z niechęci do prawdy.

Czasem pojawia się dlatego, że człowiek nie żyje wyłącznie tym, co potrafi zobaczyć bez osłony. Potrzebuje również znaczeń, nadziei i opowieści, które nie są dokładnym odbiciem rzeczywistości, ale pozwalają pozostać z nią w relacji.

Dlatego nie każda zasłona jest ucieczką.

Zasłona nie zmienia tego, co znajduje się za nią. Zmienia jedynie ilość światła, które wpuszczamy naraz. Być może podobnie działa część naszych iluzji. Nie usuwają rzeczywistości. Sprawiają tylko, że nie musimy przyjmować jej całej w jednej chwili.

Problem zaczyna się wtedy, gdy osłona przestaje być czymś, przez co można jeszcze spojrzeć.

Kiedy zamiast chronić przed nadmiarem, zaczyna chronić przed każdym pytaniem. Kiedy nie pomaga żyć z rzeczywistością, lecz coraz szczelniej ją zastępuje.

Granica między ochroną a ucieczką nie jest wyraźna.

Być może dlatego tak łatwo potępiać cudze iluzje i tak trudno rozpoznać własne. Niektóre odbierają nam widzenie. Inne pozwalają zachować coś, czego samo widzenie nie potrafi ocalić.

I być może nie chodzi o życie całkowicie bez iluzji.

Może ważniejsze jest wiedzieć, że zasłona istnieje.

I pozostawić sobie możliwość jej odsunięcia.