Przeciw Oczywistości

10 / Prawda

Prawda

Prawda nie zawsze daje schronienie. Czasem tylko zdejmuje zasłonę.

Ciemne, puste wnętrze z drewnianym stołem i krzesłem, oświetlone wąskim snopem światła wpadającym przez wysokie okno i pozostawiającym większość pomieszczenia w cieniu.

Prawda rzadko rozjaśnia wszystko.

Częściej wydobywa z ciemności jeden fragment i pozostawia resztę tam, gdzie była. Pozwala zobaczyć wyraźniej, ale nie obiecuje, że to, co zobaczone, stanie się łatwiejsze do przyjęcia.

Dlatego tak chętnie myślimy o prawdzie jak o schronieniu.

Chcemy wierzyć, że wiedza przynosi porządek, a odsłonięcie kończy niepewność. Że kiedy zasłona opadnie, rzeczywistość stanie się prostsza i wskaże właściwy kierunek.

A jednak prawda nie zawsze prowadzi.

Czasem tylko odbiera możliwość dalszego patrzenia w ten sam sposób. Narusza opowieść, która dotąd nadawała doświadczeniu sens, ale nie daje w zamian nowej. To, co wcześniej chroniło przed niepewnością, przestaje działać. Pozostaje widzenie — bez gwarancji, że można na nim zbudować spokój.

Najtrudniejsza nie jest więc sama prawda.

Najtrudniejsze jest życie po jej zobaczeniu. Świadomość, że nie każdą wiedzę można zamienić w rozwiązanie i nie każde odsłonięcie prowadzi do wolności. Niektóre pozostawiają człowieka w tym samym pokoju, tylko bez zasłony, za którą dotąd mógł ukryć część rzeczywistości.

Być może właśnie dlatego prawda bywa mylona ze światłem.

Światło pokazuje.

Nie mówi jednak, co zrobić z tym, co stało się widoczne.

I wtedy pojawia się pytanie trudniejsze od samego pragnienia prawdy:

Czy każda zasłona, którą potrafimy zdjąć, powinna zostać zdjęta?